poniedziałek, 5 lipca 2010

25.

Dostałam maila z AKH oczywiście po ang. Zanim zczaiłam o co kaman byłam bliska zawału, chyba;)siedziałam przy komputerze i sprawdziłam pocztę, co z resztą robię kilka razy w ciągu dnia czasami ale takiej wiadomości się nie spodziewałam.
Moja deklaracja o tym, że jestem ubezpieczona i w ramach tego ubezpieczenia zdrowotnego zostaną pokryte koszty mojej operacji, dobiegła mety- ważność skończyła się z dniem ostatniego czerwca i o tym zostałam poinformowana przez p. Koordynator. To nie problem bo NFZ przedłużył mi ten dokument o następny rok i jutro zostanie przefaksowany do Wiednia, jednak zanim pokapowałam w czym rzecz zdążyłam złapać konkretnego pietra. Jezuuu co się stało, że piszą do mnie z Wiednia? już wiem co się stało i mogę spać spokojnie.Czyli o mnie myślą a napewno jeśli chodzi o kwestię finansową. Tego mogę być pewna w stu procentach. Jeśli nie otrzymaliby tego dokumentu byłabym skreślona z listy oczekujących. Taki stresik na dobranoc zupełnie niespodziewany. Strach się bać co będzie się działo ze mną gdy zadzwoni telefon?! cokolwiek bym sobie nie obmyśliła i na cokolwiek się nie przygotowała, to napewno rozminie się to z rzeczywistością. O ile idziesz? zakład? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz