

Śniła mi się wczoraj w nocy Rabka...stary pawilon VI, mnóstwo osób, których już nie ma, Doktor. Widziałam ich wszystkich we śnie i siebie na jednym z łóżek. Dziwne uczucie. Obudziłam się z bólem gardła, jakby ten kaszel, który mnie męczył nie był tylko częścią snu. Skąd to się wszystko bierze? żebym jeszcze chociaż myślała o tamtym miejscu? podświadomość jest bardzo sprytna.
Wygrzebałam jakieś zdjęcia. Mam takich bardzo mało. Nie lubię siebie w takiej "oprawie" a jednak, to większa część mojego życia niestety...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz