czwartek, 8 lipca 2010

28.

Stworzona do leniuchowania? księżniczka się znalazła! już sama nie pamiętam, gdzie kończy się u mnie natura leniwca a zaczyna choroba ze swoimi ograniczeniami. Ta granica stała się niejawna już dawno. Przerobiona zostałam, trudno się połapać;) No dobra nie marudzę! :) ale spytać się wolno przecież... tylko ileż tak można???? jak długo można przesiedzieć po całych dniach nie robiąc nic i nie zwariować? a no można jak widać dosyć długo,póki dupa niezaboli;) Jeśli trzeba bo jak mus to mus i nie przeskoczysz tego....





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz