środa, 14 lipca 2010
35.
Kiedy przez całe swoje życie wykonujesz tą samą czynność, może się ona uprzykszyć. Nie, to wcale nie jak na przykład codzienne mycie zębów, chociaż inhalacje w moim przypadku powinnam podciągnąć pod takie czynności, oczywiste bez których nie da się żyć... ba! bo nie da i teraz doskonale o tym wiem. Rano i wieczór odpokutuję swoje przy inhalatorze. Oby wytrwale i systematycznie. Bez fuszerki! dokładnie. Nawet jeśli kiedyś olewałam i odpuszczałam sobie systematyczność w tym zakresie to wcale nie żałuję. Tyle mojego wtedy a dzisiaj? byleby do przeszczepu! no właśnie przecież 10 lipca przeszły 4 miesiące jak czekam a ja to przeskoczyłam, zupełnie o tym nie myśląc i git majonez;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz