niedziela, 18 lipca 2010

36.

Czekanie wcale nie jest takie "zabawne". Na cokolwiek byś człowieku nie czekał, czas będzie się dłużył okrutnie a jeśli czeka się na coś, co ma zmienić twoje życie, obrócić je o 180 stopni to po pierwsze nie możesz się tego doczekać i czas staje się twoim przeciwnikiem momentami nie do pokonania, po drugie tysiące razy masz ochotę stanąć i nie iść dalej. Gdy zbyt długo zastanawiamy się nad podjęciem jakiejś decyzji to w końcu rezygnujemy z jej podjęcia a ja przecież nie mam takiej opcji bo tutaj trzeba wytrwać. Są takie chwile, kiedy chciałbyś żeby wszystko nabrało podwójnego tępa i wreszcie zaczęło się dziać co ma się dziać albo wręcz przeciwnie, chciałoby się zdublować każdą przemijającą chwilę, godzinę, dzień, miesiąc... trudne się staje to czekanie, kiedy życie tu i teraz przemieniasz i całkowicie oddajesz się czekaniu bo jakby ma się świadomość szastania chwilą. Cokolwiek nie robię, choćby najbanalniejszego... gdy mam siłę na cokolwiek staram się to doceniać i nie wybiegać w przyszłość myśląc sobie Rena opanuj się, zanim będzie ten przeszczep ty żyjesz dzisiaj więc wykorzystuj ten czas najlepiej jak się da w takiej sytuacji w jakiej jesteś. Za często chyba gadam sama ze sobą ale to pomaga. Wiecie co? to jest trudne bo serce, dusza i ciało wyrywa się naprzód, ma tyle marzeń, pragnień niespełnionych, ma dosyć tego siedzenia w miejscu i czekania. Łzy same napływają... płacz głupia płacz!!!! To tłumaczenie jak dziecku żeby było grzeczne, kiedy jego tak rozpiera wewnętrzna energia.
Moje czekanie ciągnie się niemiłosiernie dostarczając mi niemałych historii pt. od paniczna karuzela strachu do ogarniającej radości z jedynej szansy na tak wiele jeszcze w moim życiu co może się wydarzyć, to nadzieja która nie umiera daje mi siłę. To wszystko trzeba tak pomału trawić w środku, dojrzewać i godzić się na to co przynosi każdy dzień. W tym kołowrotku trzeba się pilnować żeby wiatr za mocno nie wiał prosto w oczy, trzeba się połapać w tym, że nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej i nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. No cóż, moje życie to nie dolce vita.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz